Jerzy Robert / 29-04-2008

J.R. Nowak podczas odczytu w Gorzowie. Kościół wypełniony po brzegi starszymi kobietami i agresywnymi zwolennikami RM. „Skąd pan jest? Jakie siły pan reprezentuje? Kto panu pozwolił fotografować?” – te pytania słyszałem przynajmniej kilka razy.